Od kilku pierwszych lekcji do…
-
0
zadowolonych kursantów
-
0
lektorów anglojęzycznych
-
0
osób w administracji
-
Odbierz bezpłatną lekcję próbną
Za każdą z tych liczb stoi człowiek: kursant, który chce wreszcie swobodnie mówić po angielsku, lektor, który pomaga mu osiągnąć ten cel, i osoba z naszego biura, która pilnuje, żeby wszystko działało tak, jak powinno.
ALTER powstał po to, żeby pomagać. Po obu stronach ekranu.
Kiedy zakładaliśmy ALTER, od początku wiedzieliśmy, że chcemy osiągnąć dwie rzeczy.
Chcieliśmy pomagać Polakom przełamywać barierę językową i wreszcie wykorzystywać angielski w prawdziwym życiu. Jednocześnie chcieliśmy tworzyć stabilne miejsca pracy dla świetnie wykształconych native speakerów z RPA. Te dwa cele do dziś są dla nas równie ważne.
Chcemy, żeby Polacy przestali bać się mówić po angielsku
Wiele osób uczy się angielskiego przez kilka, a nawet kilkanaście lat. Znają czasy, rozwiązują ćwiczenia i rozumieją teksty, ale kiedy trzeba spontanicznie coś powiedzieć, nagle brakuje słów.
Znamy to doskonale. Dlatego podczas zajęć w ALTER najważniejsza jest rozmowa.
Chcemy, żeby nasi kursanci potrafili odebrać telefon od zagranicznego klienta, poradzić sobie podczas wakacji, zdać egzamin, uczestniczyć w spotkaniu albo po prostu swobodnie opowiedzieć komuś o swoim dniu.
Bez stresu, bez układania każdego zdania w głowie i bez przekonania, że najpierw trzeba mówić perfekcyjnie, żeby w ogóle się odezwać.
Zależy nam również na tym, aby regularne zajęcia z native speakerami nie były luksusem. Dlatego od początku szukamy rozwiązań, które pozwalają utrzymać wysoką jakość nauki i jednocześnie rozsądne ceny.
Chcemy, żeby nasi lektorzy mieli stabilną i satysfakcjonującą pracę
Mieszkając przez 10 lat w Republice Południowej Afryki, poznaliśmy wielu wspaniałych, wykształconych ludzi. Widzieliśmy też, jak trudno jest tam znaleźć stabilną pracę – nawet osobom, które mają świetne wykształcenie, doświadczenie i naprawdę dużo do zaoferowania.
Dlatego ALTER nie miał być kolejną aplikacją, w której kursant przewija zdjęcia nauczycieli i wybiera tego, który akurat ma wolne 25 minut.
Nie chcemy, żeby nasi lektorzy czuli się jak fiszki w aplikacji do nauki języka.
Chcemy, żeby mieli stałe grafiki i stałych kursantów. Żeby wiedzieli, z kim spotkają się w poniedziałek o 17:00. Żeby pamiętali, co sprawia danej osobie trudność, jakie ma cele i z czego śmiała się na poprzedniej lekcji.
Bo kiedy lektor i kursant znają się i regularnie pracują razem, tworzy się prawdziwa relacja. A właśnie wtedy nauka przynosi najlepsze efekty.
Z Opola do RPA i z powrotem
Cześć! Jesteśmy Basia i Malcolm Galt, założyciele ALTER.
Nasza wspólna przygoda z angielskim zaczęła się na długo przed powstaniem szkoły. Już w 2006 roku uczyliśmy w prywatnych szkołach językowych oraz prowadziliśmy korepetycje w Opolu i we Wrocławiu.
W 2009 roku wyjechaliśmy do RPA, skąd pochodzi Malcolm. Spędziliśmy tam 10 lat i poznaliśmy mnóstwo ludzi, którzy później – choć wtedy jeszcze o tym nie wiedzieliśmy – zainspirowali nas do stworzenia ALTER.
W 2019 roku wróciliśmy do Polski. Razem z córkami, czterema kotami i pomysłem na firmę, o którym nie mieliśmy jeszcze pojęcia.
Niedługo po naszym powrocie rozpoczęła się pandemia. Malcolm zaczął prowadzić lekcje online z grupą nastolatków, których wcześniej uczył stacjonarnie.
Po kilku lekcjach powiedział:
„To naprawdę działa. Nie ma korków, szukania miejsca do parkowania ani stresu związanego z dojazdem, a uczniowie uczą się tak samo skutecznie jak w sali”.
I wtedy zaczęliśmy się zastanawiać: skoro dobry nauczyciel może prowadzić zajęcia z dowolnego miejsca na świecie, dlaczego nie połączyć polskich kursantów z native speakerami mieszkającymi w RPA?
Znaliśmy ten kraj i ludzi, którzy tam mieszkają. Wiedzieliśmy, jak wielu świetnych, wykształconych native speakerów szuka stabilnej pracy. Wiedzieliśmy też, jak wielu Polaków od lat uczy się angielskiego, ale nadal nie ma z kim regularnie rozmawiać.
Jedni potrzebowali drugich. Trzeba ich było tylko połączyć.
Pierwsi kursanci uczyli się z nami już w czerwcu 2020 roku
Na początku wszystko robiliśmy z domu. Prowadziliśmy zajęcia, układaliśmy grafiki, odbieraliśmy telefony i odpowiadaliśmy na wiadomości.
Kursantów jednak szybko przybywało. W styczniu kolejnego roku było ich już tak wielu, że musieliśmy wyprowadzić Biuro Obsługi Klienta z naszego domu, wynająć pierwszą przestrzeń biurową i zatrudnić osoby, które pomogły nam nad tym wszystkim zapanować.
Od tamtej pory ALTER bardzo się zmienił. Mamy większy zespół, własne systemy, tysiące kursantów i ponad 180 lektorów.
Ale to, co najważniejsze, pozostało bez zmian: nadal łączymy polskich kursantów z native speakerami z RPA i nadal wierzymy, że najlepsze efekty daje regularna nauka ze stałym lektorem, który naprawdę zna swojego ucznia.
Nasz zespół
Kiedy ALTER zaczynał działalność, telefony odbieraliśmy sami. Dziś na szczęście nie musicie już czekać, aż skończymy lekcję, żeby dodzwonić się do biura.
Nasz zespół składa się z dwóch grup: ponad 180 native speakerów prowadzących zajęcia oraz osób pracujących w administracji.
To właśnie nasz zespół biurowy odbiera telefony, pomaga dobrać zajęcia i lektora, umawia lekcje próbne, rozlicza wpłaty, zmienia terminy i rozwiązuje wszystkie mniejsze oraz większe sprawy, które pojawiają się podczas nauki.
Krótko mówiąc: pilnuje, żeby kursanci mogli skupić się na angielskim, a nie na organizacji.
Naszych nauczycieli możesz poznać w zakładce Native speakerzy.